Administrator |
Administrator |
|
|
Dołączył: 06 Gru 2005 |
Posty: 467 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Płeć: Kobieta |
|
|
 |
 |
 |
|
Dlatego napisałam ten post, żeby poznać opinię innych użytkowników forum. Z resztą jakich konstruktywnych opinii władze się spodziewają, skoro kolejny raz ankiety będą przeprowadzane przed zaliczeniami? Studenci się nie skarżą... Raj na ziemi. I na przykładzie aktualnych władz wydziału już można zauważyć, że tak jak na początku ich działalności byli przyjaźnie nastawieni do studentów, wyznawali zasadę "będzie dobrze" czasem obiecując niemożliwe budząc w nas bezwartościową nadzieję (ale przynajmniej mieli dobre intencje), tak teraz uważają, że studenci kombinują na maxa, więc trzeba ten proceder ukrócić. Trzeba dbać o statystyki. Wszystko się sprowadza do tego, że wykonują ustawowe minimum, problemy rozwiązują standardowo, tak że nie mamy możliwości na to narzekać, bo wszystko jest jak należy...
Jakoś nie widać możliwości dialogu, mimo organizowania narad posesyjnych z góry są nastawieni, że nam nie pójdą na rękę. Jakaś bariera się tworzy. I nie ma to związku z przestrzeganiem regulaminów, tylko coś na zasadzie, że limit dobroci się wyczerpał, więc teraz będą sztywne zasady zapominając, że chociażby zwiększenie manko punktowego podświadomie podniesie na duchu studentów, a wydziałowi nie zaszkodzi. O właśnie mi się przypomniało stwierdzenie, że nie wszyscy muszą te studia skończyć. Nie dajesz rady - wypadasz z gry, czyli jesteśmy tylko małymi trybikami w tej całej machinie, jaką jest polibuda i w ogóle się nie liczymy jako jednostka. Więc dla mnie jest to nieco śmieszne, że niektórzy studenci dalej optymistycznie zapatrzeni w siną dal nie widzą tego, że mamy nie tylko obowiązki, ale również prawa, o które nie walczymy.
Cytat: | a co do usuwania kursow to nie jest takie proste jak sam wiesz wiekszosc narzucone jest przez MEN |
Kurs może zostać, ale prowadzącego by można usunąć. W przypadku chociażby jednego kursu, to rzadko kto może go zaliczyć nie przez brak wystarczającej wiedzy, lecz przez systematyczne podnoszenie poprzeczki bez wcześniejszego uzgodnienia ze studentami.
Cytat: |
Regulamin PWr
Paragraf 14.
7. Podczas pierwszych zajęć w semestrze prowadzący kurs określa i podaje do wiadomości studentów szczegółowe warunki oraz terminy zaliczenia kursu lub grupy kursów, której elementem jest dany kurs. |
A z tego, co wiem, to o dopytce ustnej studenci dowiedzieli się nawet po zdaniu części pisemnej!!!
Tak samo inny pan złamał regulamin:
Cytat: |
Regulamin PWr
Paragraf 14.
6. Student otrzymuje zaliczenie na podstawie wyników: kolokwiów, sprawdzianów, prac kontrolnych, projektów i innych osiągnięć w nauce w czasie semestru, a także na podstawie obecności. |
a ten pan zaliczył nieoficjalnie studentom, którzy wpisali się na listę na jednym z wykładów uważając to za podstawę zaliczenia, a wg mojej interpretacji miał prawo obecność na tym jednym z piętnastu wykładów potraktować jako składnik zaliczenia, ale nie rdzeń. Rozumiem tego pana, bo chciał w jakiś sposób wyróżnić studentów, którzy choidzili na wykład, ale przesadził.
Takich spraw możnaby wymieniać dziesiątki, nawet w hurtowej ilości to się zdarza, ale po co skoro i tak nikt nie potrafi się przeciwstawić prowadzącemu, bo po prostu studentom się nie chce! Większość potrafi tylko żyć zgodnie z beznadziejną zasadą "jakoś to będzie". Pozostaje się zastanowić jakim czynnikiem społeczym jest to powodowane? Zniewieścieniem czy konformizmem. |
|